Lip
02

18Ciekaw jestem co by zrobił jak bym mu pokazał i (gdybym to rozumiał) wytłumaczył to co ja teraz mam na matematyce. Pewnie by mu ta rdza spłynęła a piegi by mu poodpadały. Ja matme przestałem kumać w 3 klasie Gimnazjum. Gdy doszły funkcje. Nie kumałem tego wcale, nie kumałem nic w 1 klasie technikum a teraz nawet nie chce spróbować zrozumieć… jak próbuje na lekcji się skupić to (serio!) zaczyna mnie boleć głowa… Tak to jest. Miałem napisać tylko pare linijek i gówno. Tak myśle sobie że jak się uda to na gwiazdke sobie kupie komórkę… nie ciągnie mnie aż tak do tego ale w sumie fajnie by mieć takiego SMSiaka. Dobra ide spać… kończe. Dobranoc No i jestem po filmie Matrix3… i co mam na jego temat napisać? Ano to że gdyby nie doskonałych efektów specjalnych było by krucho. Film ma dość kiepską fabułe ale za to akcja w filmie jest boska! Walka ludzi z maszynami to najlepsza scena walnięta komputerologią jaką widziałem. „ZA ZION!!!” – te słowa tkwią mi jeszcze w głowie. Przygotowania do walki z maszynami były naprawde zajebiste…W skali od 1:10 filmowi daje 8+…dlaczego? Bo mógł być lepszy. No i dzisiaj w końcu zabuliłem na Matrixa i jutro mnie nie będzie w szkole. Jakoś dzisiaj miałem taki przygłupawy dzień i zdawało mi się że mój tata pół dnia był wkurzony ale nie wiem na co…Zrozumiałem dzisiaj jedno: człowiekiem posiadającym dużą wiedze(a szczególnie matematuczną) to ja nie będe… dzisiaj miałem matematyke i… jedyne co zrozumiałem jak facetka do nas mówiła to :Dzień dobry, i Do widzenia. A reszte słyszałem jakby zakodowaną Enigmą 😉 A tak na serio to kompletnie nic nie kapuje co w tej chwili mam na matmie… miałem matme z 5 klasą i ziomal z tej klasy mi PRÓBOWAŁ to wytłumaczyć… no i mu się nie udało za bardzo. Po prostu HEH! Nie wiem co pisać… jak zwykle ostatnio, w sobote się rozpisze na temat Matrixa jak pójdę. Ale właśnie mam takie przeczucie że nie pójdziemy bo dzisiaj cała klasa uciekła z lekcji (ja ofkorz tesh). I Siudy(mój wychowawca) może się właśnie postarać o coś takiego… ale może przesadzam, chociaż nie wiem. Sam czasami nie mam pojęcia, co myślę Kiedyś mi powiedział że jestem dobry w rymowaniu ale ja tego chyba nie czuje… po prostu nie chce znowu się tym zajmować bo mam przeczucie że to tylko chwilowa zajawka bo nadeszły złe czasy- jest ponuro na dworze, słońca prawie wcale już nie ma, zaczynają się kłopoty w szkole, jeszcze ten film 8Mila mnie podkręcił i to właśnie jest to… czuje że GÓRA do wakacji nie będe o tym myślał… potrzebuje tylko poprawy sytuacji. Uśmiechu losu. Teraz dla mnie do pełnego zadowolenia z siebie to potrzebuje bródki… czekam na nią już długo…widać ją już ale nie jest taka jeszcze jaką bym chciał. Taka średnia. ZAJEBISTA. Heh ale się podniecam bródką co? 😉 Ale to nic. Każdy coś w sobie lubi… często jest to styl ubierania,ale ja wole coś z siebie a nie ubrania. Teraz jest 22:48 a mój znajomy (Rudy) uczy się.. bosz. Ostatnio dowiedziałem się że ma 17 jedynek w szkole. A ja go codziennie widze jak się uczy właśnie do tej pory. Jego rodzice wydają na niego pieniądze żeby mu korepetycje opłacić a on dalej nic nie kuma